PODUSZKOWCE - SPORT WODNY NA ZIMĘ

Ekscytujące, unikalne, zapierające dech w piersiach - to tylko niektóre słowa, jakie słyszę od osób podejmujących nowe wyzwanie jakim jest poduszkowiec.
Pływanie po polu golfowym, bezkresnej pustyni, błotnistych równinach, a nawet po śniegu zaraz przed prześlizgnięciem się na lód. Komu potrzebna jest woda, kiedy ma poduszkowiec?
Loty poduszkowcem na całym świecie są sprawdzoną i oryginalną rozrywką, przyciągającą uwagę i zainteresowanie nie tylko ludzi poszukujących nowych form sportów motorowych, ale także osób zainteresowanych nowym środkiem transportu łączącym cechy pojazdu lądowego i wodnego. Te interesujące pojazdy stosowane od dawna w transporcie, ratownictwie wodnym oraz wykorzystywane w wielu armiach świata do użytku cywilnego weszły stosunkowo niedawno. W Anglii, Francji i USA systematycznie poszerza się grono entuzjastów tych pojazdów od kilku lat organizowane są szalenie widowiskowe wyścigi poduszkowców, które przyciągają liczną publiczność. Powstające kluby zrzeszające miłośników poduszkowców świadczą o wzrastającym zainteresowaniu tymi pojazdami.
W Polsce coraz więcej osób zaczyna się interesować tymi niecodziennymi pojazdami. W Warszawie od niedawna działa grupa entuzjastów jeżdżących na tych ryczących maszynach, czasem można ich zobaczyć nad Zalewem Zegrzyńskim lub latających po skutej lodem Wiśle.
Możliwość pilotowania poduszkowca, przeżycia niesamowitej przygody w poruszaniu się po terenach niedostępnych dla innych pojazdów oraz naprzemiennej jeździe po lądzie i wodzie z dużą prędkością przyciąga kolejnych śmiałków.
"Jazda poduszkowcem to nielada wyzwanie. Po pierwsze, koniecznym jest wspomnieć, że w zasadzie latasz; nisko nad ziemią, ale mimo to latasz. Z tego powodu potrzeba odpowiedniego treningu aby latać bezpiecznie i czerpać z tego przyjemność" - mówi Ewa Zbierajewska, która brała udział w próbach jazdy poduszkowcem po lodzie organizowanych przez ekipę "poduszkowce.pl" i uczestniczy w przygotowaniach pierwszej polskiej załogi do Mistrzostw Europy Poduszkowców. "www.hovercraftteam.com"
Ponieważ pojazd unosi się na ok. 200mm poduszce powietrznej, jazda jest bardzo płynna pomimo nierówności terenu. Na wodzie radzi sobie nie gorzej od motorówki, na lądzie nie ustępuje samochodom terenowym, natomiast na grząskich i bagnistych terenach nie ma sobie równych.
Jadąc po wodzie małe fale są niezauważalne. Większe fale wymagają odpowiedniego pokonywania ich grzbietów. Możliwym jest nawet wejście w surf na fali aż na sam brzeg. Na lądzie pojazd poradzi sobie z nachyleniem nawet 20% przy starcie. Może on wspinać się znacznie łatwiej, gdy do zbocza zbliżamy się z pewną prędkością niż rozpędzać się na nim. Łatwiejsze jest wjeżdżanie niż zjeżdżanie ze wzniesień.
Poduszkowce zwykle wyposażone są w ultralekkie i wytrzymałe lotnicze silniki Rotaxa.
Pięćdziesięciokonny silnik pozwala rozpędzić poduszkowiec marki Eurohover do prędkości ponad 75 km/h. Zwinny Eurohover posiada wygodne dwuosobowe siedzenie, pilot zajmuje miejsce za kierownicą, a pasażer zaraz za nim tak jak na skuterze wodnym. Można nim sterować także w pozycji stojącej, która ułatwia balansowanie ciałem, jest to niezbędne podczas wykonywania skoków i pokonywania trudniejszego terenu. Schowek znajdujący się pod siedzeniem pilota może pomieścić dokumenty, telefony i inne gadżety. Cenniejsze przedmioty warto jednak zapakować w Aquapacki lub worki foliowe które zapobiegną zawilgoceniu rzeczy na wodzie lub zakurzeniu na lądzie. Jeżdżąc na poduszkowcu warto ubrać się w nieprzemakalną odzież szczególnie w chłodniejsze dni, natomiast w zimę podczas jazd po śniegu zalecane są szczelne kombinezony z membraną Goretex. Warto wyposażyć się także w słuchawki z intercomem szczelnie okalające uszy, ponieważ wadą wszystkich poduszkowców jest dość duży hałas uniemożliwiający czasem komunikację z pasażerem. Eurohover jest bardzo lekki (150kg). więc nie ma problemu z ewentualnym przeniesieniem go z miejsca na miejsce. Z cumowaniem nie ma problemu, ponieważ pojazd wylatuje sam na ląd i osiada w dowolnym miejscu nawet kiedy brzeg jest stromy zwykle nie ma problemu ze znalezieniem slipu przeznaczonego do wodowania łódek po którym poduszkowiec swobodnie wleci podjedzie dalej do samochodu i zaparkuje na własnej przyczepie, przygotowany w ten sposób do transportu za samochodem.
Pojazd na powietrznej poduszce ślizga się ponad podłożem, a jadący mają uczucie jakby lecieli samolotem zaraz nad powierzchnią wody/lądu. Sterowanie wbrew pozorom nie jest takie trudne ale wymaga trochę praktyki, najlepiej uczyć się na trawie z daleka od drzew mogących stanąć na przeszkodzie początkującemu pilotowi. Podczas jazdy ważne są trzy rzeczy: wychylenie sterów w odpowiednim kierunku, manetka gazu oraz balans ciałem. Po kilku godzinach ćwiczeń można swobodnie wylecieć na wodę i pościgać się z motorówkami. Po takiej zabawie pilot może wlecieć z powrotem na plażę nie potrącając spacerowiczów i zaparkować precyzyjnie pomiędzy samochodami przy najbliższym barze.
Poduszkowce w Polsce znajdują coraz więcej entuzjastów. W zimie planowane są pierwsze Polskie wyścigi poduszkowców organizowane przez portal www.poduszkowce.pl , które mają się odbyć nad Zalewem Zegrzyńskim. Świeżo upieczeni piloci będą mogli sprawdzić swoje umiejętności i podjąć rywalizację z innymi.
Jeden z nowych właścicieli poduszkowców już teraz zaczyna ćwiczyć przed zimowym rajdem, a Eurohover w jego rękach pokazuje coraz to nowe możliwości.
Jest jeszcze jedno co daje dużo przyjemności poza urokami lotu poduszkowcem. Jesteś pewien, że masz najlepszą zabawkę, kiedy Twoi znajomi zawsze chcą pójść z Tobą polatać, motorowodniacy zatrzymują się i patrzą ze zdziwieniem jak ich mijasz. Lub gdy wykonujesz obrót w miejscu o 360 stopni budząc przestrach u żeglarzy. Nawet, gdy wieziesz swój pojazd na przyczepce za samochodem wszyscy zwalniają, aby mu się dokładnie przyjrzeć, a piesi podążają za Tobą wzrokiem.
Podczas gdy moi znajomi dają na przechowanie swoje łódki i skutery wodne na zimę, ja wyciągam ciepłe ubranie i dalej się wspaniale bawię. Gdy entuziaści skuterów śnieżnych czekają na śnieg, ja wyruszam na rajd po zamarźniętych rzekach i jeziorach. Wtedy gdy quady szukają przeprawy przez rwącą rzekę ja nawet nie hamuję lecz odkręcam manetkę gazu po chwili wylatując na drugi brzeg.
Ten pojazd nie dba o to, czy jedzie po wodzie, lądzie, śniegu czy lodzie. Jazda poduszkowcem jest sportem na każdą porę roku i wspaniałą zabawą!
Jakub Furmański
